To ja mialem kiedys troche gorzej. Kto oblal mi monitor i mocz skapal do srodka przez kratki wentylacyjne... Przychodze rano, wlaczam kompa, a tu mi jakies iskry leca z tych przyciskow do robienia jasniej-ciemniej itp. i dymem zaczyba sie unosci. Szybko odlaczam kompa i wacham... Smrod jak nie wiem co i wlasnie patrze, a tu kropelki moczu na monitorze... wiecej nie musialem dochodzic co sie stalo... :/