Kiedyś miałem podobny przypadek z Kędziorem. Pamiętam, że ni stąd ni z owąd zaczął "skoślawiła" mu się noga. Oczywiście nie było to problemem wynikającym z wylinki.
Brałem dwie opcje pod uwagę:

1. Uszkodziłem pająka podczas otwierania/zamykania pudełka;
2. Uszkodził go mącznik.

Ponieważ podczas manipulacji w pudełku zawsze uważam, żeby maluchom nie zrobićkrzywdy, to ostatecznie byłem skłonny usnać drugą opcję. Tym bardziej, że podawane mączniki były dość duże w stosunku do pajączka.