Hmmm... wygląda, że imagines mają zbyt wilgotno i za ciemno (nic nie piszesz o świetle i temperaturze).

Stosuję głównie próchno (biała i brunatna zgnilizna) brzóz i dębów. Do tego dorzucam butwiejące liście dębowe. Obecnie nic nie prażę. Może grozi to inwazją nieproszonych gości, ale nie zabija grzybów, którymi odżywiają się larwy. Robert P. stosuje wręcz same liście i wygląda na to, że jest to doskonały patent (testuję go w jednym pojemniku i wygląda to obiecująco).

Trzymam je na parapecie. Mają naturalne oświetlenie i jest dość ciepło. Wszystko raźnie kopuluje i mam sporo larw (obecnie nowe pokolenie C. aurata)

Dokarmiaj też czasem larwy pieczarkami.