na poczatkui były karaluchy... u mnie to od nich sie wszytko zaczęło
dlatego nie traktuję ich tylko jako karmówkę

nawet mialy swoje jako takie terra - a nie nędzne wytłoczki =
miały bo zeżarły wszystko prócz tego korzenia.. :P

jak wyrośnie nowe pokolenie to urządzę wszytko na nowo; może da się też wykombinować jakies fajne lokum dla nievea - to sa przecież jedne z najładniejszych karaczanów - powinny sie ładnie prezentować