Zamrozić możesz (w sumie w terenie jest raczej w tej chwili zamarźnięte), ale wszystkiego całkowicie się nie pozbędziesz. Wszystkie hodowle prowadzone w ten sposób, które widziałem (m. in. na SGGW), nie miały tego problemu.
Miałem raz wpadkę z roztoczami u kruszczyc, ale te przeszły z pojemnika z pleśniakowcami, który trzymałem obok.