i ile masz zólwi

i ile to znaczy ostatnoi duzo

bo juz zaczynam sie o moją zólwicę martwić.Jak ja kupiłam w marcu to wiosną była ożywiona i mało spała wstawała około 10 szła spac o 20 przysyiając sobie czsem w południe jakies 2 h

a teraz wstaje po 10 albo i jej sie nie chce wygrzebać wiec sobie dalej przysypia - potem wyjdzie łaskawie zje coś - połazi i znowu wraca w legowisko
Moze potem jeszce wstaje i łazi ale ja jestem w pracy wiec tego nie widzę

jak jest słoneczny dzien to jest lepiej: wstaje zje łazi ( ma wybieg specjalny na dworku )przyspi troch e dalej połazi - ozywie sie ok 16 połazi z godzinkę moze dwie - czsem cos jeszcze wtrąbi i zagrzebuje sie do snu.

nie wiem tylko czy to wszystko kwestia pogody czy tego ze czuje sie juz u siebie i ma wszystko w d....
bo jak ją puszcze po dywanie to łazi i zwiedza
albo po ogródku moich rodziców - to wtedy zapycha jak maly samochodzik