Jeżeli wyspa pleśnieje to na pewno nie są to dobre warunki dla żółwia. ja mam złe doświadczenia z polskimi gatunkami drewna. Pomimo bardzo długiego preparowania (wielokrotne gotowania w solance) drewno puszczało "farbę", a czasem zarastało bakteryjną galaretką (ryby takich przypadków zwykle nie przeżywają). Kupowałem też korzenie zbierane z dna stawów, które również się nie sprawdziło (przy zapewnieniu sprzedawcy, że można je od razu wrzucić do akwarium - gdybym miał ryby to dawno byłyby martwe). W sumie wyrzuciłem pieniądze w błoto. Dopiero "markowe" drewno Mopani sprowadzane z Afryki trzyma się dokonale. Minimalnie zabarwia wodę, ale coraz słabiej. O żadnych śluzowych koloniach bakterii nie ma nawet mowy.