Ja mam podobny, tylko trochę większy. Z tego co wiem, powinien być całkowicie zanurzony w wodzie. To mój drugi filtr wewnętrzny, pierwszemu kabelek wylazł z osłonki... Trzeba bardzo uważać, bo żółwie włażą na takie filtry. Jak mój żółw był mniejszy i po raz pierwszy zamontowaliśmy mu filtr wewnętrzny, to troszeczkę sie bał, chował sie pod woda i nie chciał się do filtra zbliżyć. Po dwóch dniach jego ulubioną zabawą było "jacuzzi" - wisiał w wodzie u wylotu filtra i nadstawiał się wszystkimi częściami ciała . Uwielbiał to robić, teraz jest duży i chyba go to już nie rusza...