hm ja mam kota (wielki kocur pazurska jak brzytwy..)w domu, często siada u mnie na biórku i patrzy z zciekawieniem na żółwie... byłem ciekawy co zrobi jak je na chwilke wypuszcze na dywan???? nic podszedł do gadzinki powąchał i.. nic popatrzył ogłupiały co to jest??? zero agresji próby zabawy etc. (może za krótko tuptały?). Jeśli chodzi o dzikie koty, niejednokrotnie wykradaja ryby z oczek wodnych ale żółwi moim zdaniem nie ruszą nie znają tego stworzenia a i rybą to nie śmierdzi...(kot najpierw musi obwąchać, w dodatku zielone i jakieś twardawe..) Musiałby to być desperacki krok aby dobierać się do żółwia...(na 95% zgłupieją i dadzą sobie spokój z takim obiadem). A i gadzinki nie są głupie i potrafią szybko czmychnąć pod wode. Powyzsze uwagi nie dotyczą MALUTKICH żółwi których skorupki są jeszce cienkie i elastyczne, przy ewentualnej próbie pożarcia przez kota lub psa (bardziej prawdopodobne psiny gryzą co popadnie ,a kotu jak nie odpowiada zapach to nie ruszy) takich kapselków może skończyć się tragicznie.