Hmm. Zafundowales im najgorsza diete jaka mozna. Malo substancji odzywczych i witamin. Pokarm jaki podajesz nadaje sie tylko jako dodatek. Co do glownego posilku to masz duzy wybor. Ja preferuje mrozone krewetki, stynki i larwy ochotki. Teraz sezon na dzdzownice Do tego rosliny akwariowe moze sobie w kazdej chwili poskubac.Co tydzien witaminy Reptilin, no i zolwik wapienny, ktorego moj malec wcina az mu sie ucho wewnterzne trzesie A co do czestotliwosci podawania, to moj Helmut ma niecale 4 miesiace i karmie go raz dziennie, oraz robie mu glodowke raz w tygodniu, co by sie nie rozwydrzyl. I tak do pol roku. Pozniej do 2 lat, 2-3 razy w tygodniu, a powyzej 2 lat, raz w tygodniu. Tak przynajmniej radza obeznani. Wiec nie wiem skad wziales, ze wszedzie pisza "żeby karmić żółwiki 2-3 razy dziennie". Jak sam widzisz Twoje 2 letnie czerwonolice dostaja za duzo i to na dodatek malo wartosciowego pokarmu. Tak z ciekawosci jakie sa ich wymiary teraz? Ciekaw jestem ile odstaja od normy po dwoch latach takiej diety. I na prawde nie maja krzywicy? Podsumowujac, zmien cala diete. I wcale sie im nie dziwie, ze nie chca wylazic na wysepke, po prostu sa na Ciebie wkurzone