Żółwik jakoś przeżył świeta i od wczoraj jest kurowany w lecznicy koło warszawskiego ZOO, diagnozy są różne ale rzadnej na 100%. Problemy z błędnikiem spowodowane jakiś zapaleniem, opóchlizna, problemy z oddychaniem. Na razie dostaje zastrzyki z antybiotyku i wapna, jest malutki wiec nie wchodzą w gre rzadne interwencje chirurgiczne. Od 2 dni praktycznie nawet sie nie rusza, mam nadzieje że to sie dobrze skończy.