Od razu sorry za temat, ale jestem taki szczęśliwy!!! Mój P. Regius po 5,5 miesiącach wreszcie coś zjadł. A był to średniej wielkości myszoskoczek koloru czarnego. Niestety samego polowania i zjadania nie widziałem, bo to było w nocy. Przez ten czas byłem z nim raz u weta (J. Lewina).

Więc wszyscy początkujący! Nie karmcie od razu przymusowo! Możecie chwilkę się z tym wstrzymać!

Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za temat który nie ma sensu... :P