DEXiu - racja! ja zawsze na szyi nosze węża. raz tylko, jak wymieniałem całą ściąłkę, a przy okazji szorowałem dno terrarium, zabezpieczałem jakąś tam folią i troche tam wystrój przy okazji zmieniałem (łącznie trwało to z 2 godziny) to wpakowałem węża do worka transportowego i pod lampke (-: na worku położyłem termometr i wiedziałem, jakie tam am warunki:P