gdzie sie podziały resztki z oseska ???
we wtorek stefan (kedziorek L9) zjadł pierwszego w życiu oseska. wczoraj siedział przktycznie cały dzień w norce więc nie chciałem go z tamtąd wypedzać stwarzając najedzonemu pajakowi jakikolwiek stres.
dziś rano pajak łaził po drugiej stronie terra i postanowiłem pogrzegać w norce.
dokładnie wszystko przejżałem i nic !
niejednokrotnie nic nie zostawało ze świerszcza lub macznika ale myślałem że przynajmniej jakieś kosteczki z oseska powinny zostać...
możliwe, ze zeżarł go całego ???
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
oseski chyba nie mają kości tylko chrzęści :]
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
Skoro zeżarł to widać możliwe.
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
...dziwne...
ale THX za uspokojenie (nie wyczytałem tego poprostu w żadnym FAQ).
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
Czemu dziwne, czasem zje calego czasem zostanie taka kuleczka z futerka jesli ten osesek juz ma futerko . To normalne
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
ale przecierz pająki mają bardzo wąski przełyk i żeby połknąć muszą spożyć pokarm w postaci płynnej, do tego służy im jad. Jeżeli osesek ma kości albo chrząstki, to mi się wydaje że jad raczej ich nie powinien rozpuścić i że powinny zostać jakieś resztki.
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
Jadem pajak tylko zabija, a do rozpuszczania służą mu soki trawienne.
Jakież ten osesek moze miec chrząstki??Bardzo mizerne wiec jakoś daje rade je rozpuścić.
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
nie jad tylko soki trawienne a to co innego!!
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
nawet kosci doroslej myszy potrafi rozpuscic sam widzialem ;)
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
mógł to zjeść.To nie są kości tylko chrząstki
Re: gdzie sie podziały resztki z oseska ???
następna dziwna sprawa - oseska zeżarł 15 dni temu...
myślałem, że po myszce będę miał chwile oddechu z karmieniem na przynajmniej miesiąc czasu (czytałem FAQ) i co dziwnego ?
od soboty biegał po terra w poszukiwaniu obiadu. wyczekałem do wtorku, poszedłem do mojego ulubionego sklepu kongo w katowicach i kupiłem mu tłuściutkiego swierszcza.
zeżarł go niemal odrazu !!!
dziś rano zerkam na stefana a on ponownie czaii się na miejsce gdzie zwykle podaje mu obiadek....
kupiłem kolejnego tłustego świerszcza i po powrocie z pracy wrzuciłem go do terra.
nim udało mi się zerknąć na obiad stefana - ten już tkwił uwięziony w kolcach mojego pająka !!!
co za palma mu odbiła ?
kędzior zżerający wszystko co się rusza ???
pragnę wam przypomnieć, że to dopiero L9 i troche dziwi mnie jego apetyt (po myszce ledwo co chodził - taki był najedzony:-)
mam nadzieję, że się biedak nie przeje ;-)
BTW: dzięki kongo, jutro będę wiedział czy to samiec czy też może samiczka - jeżeli się okaże, że stefan nie jest teklą - zapodam mu prawdopodobnie jakąś dietę - szkoda szybko stracić przyjaciela ;-)