Disco-Polo i pokrewne Hipho-Polo.
Wersja do druku
Disco-Polo i pokrewne Hipho-Polo.
Meg nie wiedzialem, ze lubisz hh....i nie ma sie co stresowac bo wypowiadaja sie sami gowniarze, ktorzy nie maja pojecia o muzyce....a sami sluchaja jakiejs rombanki pewnie....a my i tak wiemy co najlepsze:D
ich troje, 18 L, Sweet Noise, cały polski metalobodobny szajs. :]
A Rammstein jest spoko to jedyny zespól ktorego słucham z tego rodzaju muzyki.
Ich troje.... i to hiphopolo co w radiu leci.... :P
ich3, 18l, słit nojs (odkąd się zeszmacili), mezo, liber i im podobni.
"Trubadurzy", "Ich Trzech" na czele z Klaudiuszem Sevkowiczem ( nie mylic z "Ich Iroje" choc ci tez sa zalosni ) , "DJ Bobo" , "Westlife" , "N'sync" , Mietek Szczesniak .
ci co spiewaja "maja hi maja hoh ho maji ho maja haha" rumuny strasznie mnie to denerwuje
hehe..Obcy zarąbiście powiedział...Dobre...
oj wiemy wiemy.. :)))))))
Z polskiego hip-hopu jedynym wykonawcą tworzącym coś naprawdę dobrego jest Fisz. Inteligentny człowiek. Pierwsza płyta Kalibra też była genialna (dzięki Magikowi, który napisał większość tekstów). No może coś by się tam jeszcze znalazło, ale trzebaby długo szukać. 95 % polskiego hi-hopu to chłam, tak zwane hipho-polo. Chłopaki, których największą ambicją jest ukończenie zawodówki tokarskiej przekazują w swoich tekstach niesamowicie filozoficzne prawdy, uczą życia ("Karpe dię" - transkrypcja fonetyczna ), robią groźne miny. Wszyscy używają tego samego języka, chodzą w takich samych ciuchach, uważając się przy tym za nie wiadomo jakie indywidualności i oryginały. Żałosne to całe zjawisko jest. Nie wiem, czy nie gorsze od disco-polo. Bo wdziera się nieproszone zewsząd. Prawda jest taka, że 90 % ich słuchaczy to osoby w wieku 10-15 lat. To świadczy o wszystkim.