Nie wiem czy można to nazwać ziewaniem bez powodu, ale moje ziewają dość często, podejrzewam że są poprostu senne i ziewają tak jak my.
Podczas wylinki to co innego, a po jedzeniu to przecież nie ziewają, tylko nastawiają sobie kości żuchwy :)
Wersja do druku
Nie wiem czy można to nazwać ziewaniem bez powodu, ale moje ziewają dość często, podejrzewam że są poprostu senne i ziewają tak jak my.
Podczas wylinki to co innego, a po jedzeniu to przecież nie ziewają, tylko nastawiają sobie kości żuchwy :)
No tak Reed ale to przypomina ziewanie, ale w tym przypadku znaczy się przy nastawianiu żuchwy jest jak dla meni o wiele ciekawszym widokiem niż zwykłe ziewanie.
Ja widziałam tylko raz jak mój wąż ziewał :(( mam go 2 lata ), a przecież cały czas go obserwuję.Co do rodziców...mój tato od razu zgodził się na kupno węża, ale oczywiście babcia ( z ktorą mieszkam ) miala pretensje, ze nie ma zamiaru mieszkac z "tym potworem", a teraz to co chwilę mówi "wężyk pełzał po całym terrarium" albo " nakarmiłaś wężyka?" itd i od terra oderwać się nie może ;).
Święta racja, tym bardziej, że przy nastawianiu robi to kilka razy, o różnej szerokości rozwarcia :D
Śliczny widok.