Jak to właściwie jest? Czy można hodować zwinki z odłowu. Bo ja słyszałam że nie. A ludzie bez przerwy przyłażą i chcą dla nich pokarm.
Wersja do druku
Jak to właściwie jest? Czy można hodować zwinki z odłowu. Bo ja słyszałam że nie. A ludzie bez przerwy przyłażą i chcą dla nich pokarm.
wykluczone!! z odlowy czy nie z odlowy i tak nie mozna, postrasz ich sankcjami to moze wypuszcza zwierzaka.
Wszystkie zwinki z naszego pięknego kraju będą z odłowu. NIE WOLNO.
zwinki jak i padalce sa pod ochrona napewno niewolno ich łapac a ludzie przychodza po pokarm iz na rynku pojawiły sie jaszczurki bardzo podobne do naszych zwinek wiec prosciej powiedziec prosze pokarm dla zwinki;) niepamietam dokładnie jak sie nazywa ten gatunek ale jest bodajrze w ofercie Biofila pozdrawiam
jaszczurka długoogonowa
Jest sporo gatunków podobnych do zwinek np. z rodzajów Podarcis, Eremias, Acanthodactylus, Algyroides czy Timon (które trudno pomylić ze zwinkami :)) ale większość ludzi nie jest uświadomiona tym że gady, płazy itd. są pod ochroną i bezkarnie łapią naszą rodzimą herpetofaune.
A właśnie, że takich z >>odłowu<< nie można trzymać, ale takie >>nie z odłowu << można!
Poczytaj sobie:
http://www.terrarium.com.pl/rejestra...dzime_czy_obce
Chociaż... Jak się zna prawo i potrafi go użyć, to i od zarzutu trzymania w domu takich >>z odłowu<< można się wybronić.
Zakaz z ustawy_OP dotyczy tylko osobników >>dziko występujących<<. Co to znaczy? Ustawa _OP nie podaje definicji tego określenia. Jeżeli >>dziko występujące<< mają oznaczać >>dzikie<< to definicję zawarto w art.4 pkt 21 ustawy o ochronie zwierząt:
21) zwierzętach wolno żyjących (dzikich) - rozumie się przez to zwierzęta nieudomowione żyjące w warunkach niezależnych od człowieka
Jeśli zwierzęta są już trzymane w terrarium, to NIE SĄ to warunki niezależne od człowieka, nie są to zwierzęta dzikie, a więc takich zwierząt zakazy ustawy_OP nie dotyczą!
To są skutki tworzenia przez pseudofachowców prawa niezgodnego z prawem Unii.
Wystarczyło poprawnie przetłumaczyć do ustawy postanowienia unijnej dyrektywy ‘siedliskowej’, która wymaga wobec gatunków z jej aneksu IV (tam jest Lacerta agilis) wprowadzenia zakazu posiadania, oferowania do sprzedaży itd. zwierząt odłowionych z natury (‘taken from the wild’), a nie >>dziko występujących<<, bo zgodnie z logiką, póki zwierzę sobie swobodnie biega po łąkach i lasach to jest >>dzikie<<, ale gdy się takie zwierzę odłowi, trzyma w klatce (terrarium itp.) i dokarmia to ono już bynajmniej nie jest >>dziko występujące<< tylko jest >>hodowane w niewoli<< (‘bred in captivity’).
Pzdr.
Cytat z poradnika tcp na temat o którym jest mowa:
"Przepisy zarówno obecnej, jak i poprzedniej ustawy o ochronie przyrody mówią wyraźnie o tym, że zakazy wprowadza się 'w stosunku do rodzimych dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową'. Zwierząt, czyli pojedynczych, dziko żyjących osobników a nie całych gatunków. Nie ma zatem przeszkód prawnych, aby sobie hodować w domu bez niczyjego zezwolenia okazy gatunków chronionych, o ile pochodzą one z hodowli, a nie zostały wcześniej schwytane w naturze."
Według mnie to jest nie całkiem tak. Myślę, że jest to nieco naciągana interpretacja. MŚ i ustawodawca miał tu na myśli gatunki, a nie pojedyncze zwierzęta. O czym można przekonać się w artykule 49, gdzie jest mowa o rozporządzeniu które określi gatunki...:
"Minister właściwy do spraw środowiska w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw rolnictwa określi, w drodze rozporządzenia:
1) gatunki dziko występujących:
a) zwierząt objętych ochroną ścisłą, z wyszczególnieniem gatunków wymagających ochrony czynnej,
b) zwierząt objętych ochroną częściową,
c) zwierząt objętych ochroną częściową, które mogą być pozyskiwane, oraz sposoby ich pozyskiwania,
d) ptaków, które mogą być sprzedawane, transportowane i przetrzymywane w celach handlowych, jeżeli zostały legalnie upolowane,
e) zwierząt wymagających ustalenia stref ochrony ostoi, miejsc rozrodu lub regularnego przebywania,
Zresztą w takiej sytuacji pozostaje problem np. żaby wodnej, mieszańca hybrydogenetycznego, a nie gatunku.
Oczywiście lepiej gdy wszystkie przepisy są w maksymalnym stopniu doprecyzowane, ale tutaj moim zdaniem pojęcie "dziko występujące" jest w tym kontekście dość jasne, nawet bez definicji ministerialnej. "Warunki niezależne od człowieka" można też rozmaicie interpretować, natomiast pojęcie zwierząt udomowionych i nieudomowionych jest dość dobrze określone zarówno w teorii jak i w praktyce stosowanej w sprawach związanych z tą tematyką. Boje o uznanie gekona lamparciego (czy eublefara, jak kto woli) za zwierzę udomowione jakie próbował prowadzić pewien hodowca według mojej wiedzy zakończyły się niepowodzeniem. Piszę o tym nieco w wypowiedzi z 02-08-05 z godz. 00:17 w wątku:
http://www.terrarium.com.pl/forum/re...949&t=2949&v=f
jak mozna im zagrosic sankcjami? Mowie ze to nielegalne i slysze: a ja wcale nie chce jej wypuszczac. Albo jeszcze lepiej: była taka chudziu8tka a teraz jest najedzona. Chetnie nasłałabym kogos na nich.
Mnie również wkurza nastawienie tego typu. Myślę że dobrym pomysłem byłoby uzmysłowienie pokojowo ludziom, że polskie jaszczurki i węże w 90% przypadków giną w terrariach. Ale niektórym i to nie przemawia do rozumu, jeżeli zycie mają za nic. Łatwo powiedzeć że coś "zdechło" wzruszajac ramionami i nie odczuwajac wyrzutów.
A jak to jest z gatunkami niechronionymi? CZy wolno nimi handlować w obrębie kraju? Lub sprzedawać przychówek otrzymany ze schwytanych pospolitych zwierząt?