Zobacz pełną wersję : vagans - heeelp
aaa!! moj vagans przeszechodzil wczoraj wieczorem wylinke i dzisiaj odkrylem kokoska i dwie nogi utknely mu w wylince!nie wiem jak mu pomoc ,bo pajak jest dosc maly i do tego ma jakies niemrawe odruchy (jakby byl prawie zdechly) co mam zrobic? :(
ironkapela
08-10-2013, 16:12
Ja Ci powiem co masz zrobic. Masz przeszukac archiwum bo identyczny temat byl niecaly tydzien temu. Pozdrawiam
P.S poszukaj troche a nie zasmiecasz forum.
Weź mu lekko pomóż. Najwyżej mu te dwie nogi urwiesz - odrosną.
pomoglem - odcielem obie ,ale pajak lezy dalej na boku jakby byl chory/zamarzniety i drga konicnami :(
Grażynka
08-10-2013, 16:32
to juz raczej po nim, nic nie możesz zrobić ;] przykro nam bedziesz musiał kupić nowego ;P i nie pytaj o przyczyne bo tych moze być wiele,
Odciąłeś czy delikatnie spróbowałeś zdjąć wylinkę?
Grażynka
08-10-2013, 16:34
pewnie odcioł LOL hehe ja juz niemoge z niektórych ;]
ironkapela
08-10-2013, 16:40
Poprostu az szkoda mi to komentowac....
PS. Sobie tez odetnij obie nogi, powiedz pozniej na ktorym boku lezysz i czy drgaja i rece.
Atrax Robustus
08-10-2013, 16:45
Heheh
Jezeli jak to napisales "odciales", to mozesz sobie oficjalnie napisac na czole "I am total noob".
No chyba, ze "nie ciales", a nogi sie urwaly podczas manipulacji przy pajaku... lub sie przejezyczyles, a my zle zrozumielismy sens slow. .. jesli tak, to zwracam honor.
eeeeeeeeeee. manipulowanie przy wylince skonczylo by sie raczej rozerwaniem calego pajka ,bo on ma jakies 2 cm samego ciala ,a nogi byly juz martwe (suche i zapadaly sie) + te drgawki wiec... AMPUTOWALEM je. jednak probowalem wczesniej na wiele sposob mu pomoc no i nic, wiec nie rozumiem czemu jestem "noobem" i "lolkiem" on i tak by sobie sam tych nog nie zdjal...
Atrax Robustus
08-10-2013, 17:26
No i tak powinien wygladac twoj pierwszy post (powinienes podkreslic, ze odnoza sa juz wysuszone). A tak, to kilkanascie zbednych komentarzy. W tym i moj.
Zreszta w wypady "ciecia", zawsze jest duze ryzyko krwotoku.
Wiec jestem zwolennikiem "rwania", ale nie ciecia.
ja wiem z,e tzreba rwac ,ale jak juz napisalem z pajakiem jest bardzo zle i on nie reaguje na bodzce. moglem mu te nogi ciagnac ile wlazlo ,a on mial to gdzies. podczas ciecia tez nie reagowal ... :/
przed wczoraj jak go widzialem po wylince to czacz sie miotal i probowal wyrwac te nogi z pancerza(wiec mu nie pomagalem). wczoraj dostal padaczki (wiec amputowalem),a dzis... po poludniu sprawdze ,ale pewnie padl :(
KoMar_83
09-10-2013, 05:10
po mojemu to pająk już R.I.P., chyba, że dozna jakiegoś cudownego ozdrowienia, w co wątpie...
A dobrze je choziaż odciąłes? Gdzie je uciałes?
podobne pytanie tylko że chodzi o murinusa L3... coś mu sie stało i jedno obnuże ciągnie za sobą...zostawić go w spokoju i po wylince sie wszystko poprai czy urwać??a jeśli urwać to jak poprostu obciąć przy odwłoku?? no i jeszcze jak go przytrzymać do tej "operacji"??
ehhhh :( odcialem jedna przy karapaksie ,a druga w stawie. kiedy pajak by wyzdrowial to mialem zamiar mu to druga odcieta w stawie zlapac i zeby ja odrzucil... no ,ale to jzu nieaktualne ,bo pajak nie zyje :( tak jak go zostawil wczoraj podczas tych konwulsji tak teraz sobie siedzi skamienialy :(( R.I.P
Vagansmen
09-10-2013, 13:53
kondolencje z powodu strarty pająka (już trzeci raz w tym miesiącu musze składać kondolencje, nie podoba mi się to)
Powered by vBulletin? Version 4.2.0 Copyright Š 2024 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.